Strony

wtorek

"Wreszcie nastał spokój. Morze wymieniało z lądem sygnały pojednania. Nigdy więcej nie przerywać swego spoczynku, coraz głębiej pogrążać się w ciszy i całym swym istnieniam potwierdzać więte, mądre sny marzycieli - czy o tych pragnieniach szumiało morze? (...)"
V. Woolf, Do latarni morskiej

niedziela

Święty sen.

- Śniło mi się, że jestem Matką Boską...
- To teraz mogę Cię już tylko adorować.

wtorek

Do łóżka.

("Jakie ja mam życie... muszę jeść śniadania" - powiedziała ze smutkiem, gdy niósł jej szynki parmeńskie i kozie sery na śniadanie. Do łóżka.)

- Będę prowadził bloga "moje życie z księżniczką".

Jest taki dobry, bo oddaje mi swoją kawę i czyta "Pożegnanie z bronią", co wzbudza we mnie największą czułość.